Nie, 5 Wrz 2010, 9:15 CET, NY 3:15, Londyn 8:15, Tokio 16:15, WIG20 +0.63% | Weekend - Główne rynki światowe są zamknięte |
| | Przegląd poranny Piotr Kuczyński - Xelion 30 Lipca 2010 7:08
Komentarze bez kilkudniowego opóźnienia...
W czwartek giełdy europejskie zlekceważyły amerykańskie spadki indeksów. Bardziej istotne były wyniki spółek. Lufthansa, Royal Dutch Shell, Siemensa, czy France Telecom – wszystkie lepsze od oczekiwań. Indeksy rosły, a euro się umacniało. We wczesnej fazie sesji co prawda ostrożność przez chwilę przeważyła i indeksy wróciły do poziomu ze środy, ale prawie natychmiast znowu ruszyły na północ i ustabilizowały się na bardzo umiarkowanych poziomach. Po rozpoczęciu sesji w USA popyt nagle zniknął i sesje zakończyły się niewielkimi spadkami indeksów.
Zaskakująco dobre, europejskie dane makro powinny bykom pomagać, ale ja ich wpływu nie widziałem. W czwartek opublikowane zostały liczne indeksy nastrojów, z których najważniejszy był indeks dla całej gospodarki oraz indeks biznesu. Okazało się, że w lipcu nastroje gwałtownie się poprawiły. Główny indeks wzrósł do 101,3 pkt. (oczekiwano 99 pkt.), indeks biznesu wzrósł do 0,66 pkt. (oczekiwano 0,37 pkt.), a indeks konsumentów wzrósł do – 14 pkt. (oczekiwano – 17 pkt.). Najwyraźniej chwilowe (według mnie chwilowe) załatwienie sprawy zadłużenia państw tak poprawiły nastroje.
Wczorajsza sesja w USA zakończyła się niewielkim spadkiem indeksów, ale mogło być dużo gorzej. Niepokojące było to, że dane makro były z tych „dobrych”, a ze spółek napływały mieszane informacje, więc rynek mógł wybrać dowolny kierunek, a wybrał spadki. To ostrzega, że średnia 200. sesyjna może na dłużej zatrzymać S&P 500. Istotne jest też to, że wysycha już strumień raportów kwartalnych istotnych spółek, a dane makro niezachęcaną do kupna akcji. Po sesji nic istotnego się nie wydarzyło. Może jedynie spadek cena akcji Google o blisko dwa procent był wydarzeniem (podobno jest w Chinach całkowicie zablokowane). AHI (indeks rynku posesyjnego) stracił 0,11 proc. Kontrakty też rano spadały prowadzone na południe przez spadki w Azji. Tam nie spodobały się niektóre dane opublikowane w Japonii. Indeks PMI dla przemysłu spadł do 52,8 pkt., produkcja przemysłowa spadła o 1,5 proc., a stopa bezrobocia wzrosła do 5,3 proc. Spadła też inflacja (0,7 proc. – mniej więcej tego oczekiwano).
Dzisiaj jest ostatni, giełdowy, dzień miesiąca, więc możemy jednak zobaczyć wpływ „window dressing”. Jednak i tak najważniejsze będą dane makro. Najbardziej interesujący będzie raport o amerykańskim PKB w drugim kwartale. Co prawda to będzie pierwsze przybliżenie (potem będą jeszcze dwie weryfikacje) i do tego raport ma małe znaczenie prognostyczne, ale gracze po prostu te dane lubią. Dowiemy się też, jaki jest w lipcu indeks Chicago PMI, ale będzie on miał mały wpływ na nastroje, bo dane regionalne często są lekceważone. Jeszcze mniejszy wpływ będzie miała publikacja ostatecznego odczytu indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan, bo jest to jedynie weryfikacja danych z połowy tygodnia.
Kalendarium:
11.00 Euroland. Stopa bezrobocia (czerwiec). Prognoza: 10 proc. Poprzednio: 10 proc. 14.30. USA. PKB – dane annualizowany, wstępne (2 kw.). Prognoza: 2,5 proc. (poprzednio: 2,7 proc.) 14.30. USA. Deflator – miernik inflacji (2 kw.). Prognoza: 1 proc. (poprzednio: 1,1 proc.) 14.30. USA. PCE bazowy – wskaźnik wydatków konsumpcyjnych bez paliw i żywności (2 kw.). Prognoza: 1,5 proc. (poprzednio: 0,7 proc. kw/kw.). 15.45 USA. Indeks Chicago PMI (lipiec). Prognoza: 55,8 pkt. (poprzednio: 59,10 pkt.). 16.00 USA. Indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (dane końcowe) (lipiec). Prognoza: 67 pkt. Poprzednio 76 pkt. Wyniki kwartalne przed sesją w USA publikuje: Alcatel-Lucent, Total.
Polska
W czwartek złoty rozpoczął dzień od umocnienia do dolara i stabilizacji w stosunku do euro. Był to wynik wzrostu EUR/USD i indeksów na rynkach europejskich. Potem, po czterech godzinach stabilizacji i po publikacji danych makro w USA, kurs EUR/USD i indeksy na zagranicznych giełdach ruszyły na północ, a to dodatkowo umocniło naszą walutę. Pierwsze godziny sesji w USA ochłodziły jednak nastroje i kierunek kursów się zmienił. Złoty zyskał w stosunku do dolara i stracił w stosunku do euro, ale układ techniczny się nie zmienił.
Dzisiaj rząd ma poinformować, co znajdzie się w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa. Media informują, że będą tam założenia na kolejne cztery lata. Chodzi o prognozowane kwoty dochodów i wydatków państwa, kwoty deficytu i potrzeb pożyczkowych budżetu państwa, źródła ich finansowania, kwota państwowego długu publicznego. Ten dokument ma być podstawą przygotowywania projektów ustaw budżetowych w kolejnych latach. Jeśli mówimy o kolejnych latach to radziłbym się tymi założeniami nie przejmować. Nikt nie wie, co będzie się działo za parę lat, więc największe jest prawdopodobieństwo tego, że za pewien czas dokument pójdzie do kosza. Jednak z pewnością będzie podstawą do tworzenia projektu budżetu na 2011 rok.
Nie wiem, czy założenia zostaną dzisiaj upublicznione, ale największe zainteresowanie budzić będą: planowany deficyt, zadłużenie, źródła przychodów (podatki). Zakładam, że dokument będzie tak zbudowany, żeby bardzo się rynkom finansowym spodobać. Widać to było zresztą już wczoraj, kiedy wykluczono podwyżki PIT, CIT i składki rentowej. Być może wzrośnie o jeden procent VAT (poza żywnością) i to na 2-3 lata. Tak prawdę mówiąc to będzie plaster na ranę, bo niewiele pomoże budżetowi (4-5 mld złotych to bardzo mało), ale jeśli dalsze posunięcia (z pewnością imponujące ;-) rynki ocenią pozytywnie to raport może być wsparciem dla złotego. Akcje nie zareagują, a zresztą i złoty mocniej będzie reagował na dane publikowane w USA.
GPW rozpoczęła czwartkową sesję tak jak rozpoczynała wtorkową i środową – wzrostem indeksów. Wzrost był solidny, jednoprocentowy, co kazało zachować dużą ostrożność, bo mogło zapowiadać, że tym razem sesja nie zakończy się spadkiem. Bykom pomagały wzrosty indeksów na innych giełdach i oczekiwanie na odbicie w USA. Początek jednak był taki jak na poprzednich 2 sesjach – indeksy zaczęły się osuwać. Była to kopia tego, co widać było na innych giełdach. Po godzinie popyt przeważył, ale nic specjalnego z tego nie wyniknęło. Rynek wszedł w standardowy, wielogodzinny marazm połączony z lekkim opadaniem.
Zupełnie nieoczekiwanie, po publikacji lepszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy indeksy wyłamały się dołem ze stabilizacji. Był to zapewne jakiś ruch czysto techniczny. Wydawało się, że potem rynek dostosuje się do nastrojów na innych giełdach (do rozpoczęcia sesji w USA były coraz lepsze), ale podaż z uporem nie odpuszczała. Szczególnie słabo zachowywały się banki. Dużo lepiej prezentował się spółki z MWIG40. Mocne rozpoczęcie sesji w USA znowu nieco indeks podniosło, ale w samej końcówce wzrost WIG20 został ograniczony do nic nieznaczącego 0,53 proc.
WIG20 od czterech sesji czai się pod oporem w okolicach 2.510 pkt. rysując flagę. Taka flaga jest zazwyczaj zapowiedzią dalszych zwyżek. Sygnałem byłoby przełamanie na dużym obrocie właśnie okolic 2.510 pkt. Wczorajsza sesja w USA nie będzie miała dzisiaj najmniejszego znaczenia, ale rozpoczniemy sesję spadkiem, o ile do godziny 9.00 nie poprawią się nastroje na świecie. Potem ważna będzie tylko i wyłącznie reakcja rynków w Europie i w USA po publikacji danych o amerykańskim PKB. Jeśli będzie pozytywna to opór powinien zostać przełamany. Jeśli (mimo dobrych danych, bo przy złych WIG20 spadnie) nie uda się przełamać oporu to będzie sygnalizowało, że nasze byki z atakiem czekają na sytuację, kiedy najmniej będziemy się go spodziewali.
Wykresy:
Niemiecki XETRA DAX utworzył formację gwiazdy porannej, która jest sygnałem kupna.Albo korekta się zakończyła albo dopiero teraz trwa fala B. Wsparcie na 5.809 pkt. Opór na 6.332 pkt.
Francuski CAC-40 utworzył formację gwiazdy porannej, która jest sygnałem kupna. Albo korekta się zakończyła albo dopiero teraz trwa fala B. Opór na 3.705 pkt. Wsparcie na 3.420 pkt.
Węgierski BUX zakończył korektę przebijając się przez linię trendu spadkowego, czym dał sygnał kupna. Na wykresie można też dopatrzyć się formacji podwójnego dna (też sygnał kupna). Wsparcie na 21.661 pkt. Opór na 23.310 pkt.
WIG w korekcie ponad rocznych wzrostów. Od połowy kwietnia pozostawał w kanale trendu spadowego. Górne ograniczenie zostało przebite, wiec wygenerowany został sygnał kupna. Wsparcie na 40.700 pkt. Opór na 43.665 pkt. Ultimate w strefie neutralnej. CCI dał sygnał kupna.
WIG20 od połowy kwietnia pozostawał w kanale trendu spadowego. Górne ograniczenie zostało przebite, wiec wygenerowany został sygnał kupna. Można też dostrzec nieforemne podwójne dno zapowiadające atak na kwietniowe szczyty. Wsparcie na 2.440 pkt., a potem 2.509 pkt. Opór na 2.440 pkt. Ultimate w strefie neutralnej. CCI dał sygnał kupna.
MWIG40 w korekcie ponad rocznych wzrostów – prawdopodobnie w jej fazie B. Opór na 2.559 pkt. Wsparcie na 2.404 pkt. Ultimate w strefie neutralnej. CCI dał sygnał kupna.
SWIG80 w korekcie trendu spadkowego. Opór na 11.730 pkt. Wsparcie na 11.919 pkt. Ultimate w strefie neutralnej. CCI dał sygnał kupna.
TRIN dał sygnał sprzedaży.
Indeks cenowy zakończył trend spadkowy i rozpoczął korektę wzrostową. Ultimate w strefie neutralnej. CCI dał sygnał kupna.
Kontrakty wyszedł górą z trendu bocznego dając sygnał kupna. Można też dostrzec nieforemne podwójne dno zapowiadające atak na kwietniowe szczyty. Wsparcie na 2.413 pkt. Opór na 2.566 pkt. Ultimate w strefie neutralnej. CCI dał sygnał kupna.
Bioton wrócił do trendu spadkowego. Opór na 0,22 zł. Wsparcie na 0,18 zł. BRE w trendzie bocznym. Teraz kieruje się w stronę dolnego ograniczenia. Opór na 264,50 zł. Wsparcie na 221 zł. BZWBK znowu opuścił kanał trendu wzrostowego, co jest sygnałem sprzedaży. Wparcie na 180,70 zł. Opór na 218 zł. Cyfrowy Polsat wyszedł dołem z trendu bocznego dając sygnał sprzedaży, ale teraz znowu wszedł w trend boczny. Wsparcie na 13,50 zł. Opór na 14,70 zł. Getin wyłamanie z trójkąta dało sygnał kupna. W kanale trendu wzrostowego, naruszył dolne ograniczenie, ale zamierza do kanału wrócić. Jeśli potwierdzi to da sygnał kupna. Wparcie na 9,15 zł. Opór na 10,45 zł. GTC wyrysował formację podwójnego dna, co było sygnałem kupna, ale ją zanegował, więc średnioterminowy trend boczny jest kontynuowany. Wsparcie na 22,30 zł. Opór na 24,35 zł. KGHM rozpoczęła atak na szczyt. Opór na 115 zł. Wsparcie na 96 zł. Lotos odbił się od szczytu, co grozi powstaniem formacji podwójnego szczytu. Opór na 33,50 zł. Wsparcie na 27,30 zł. PBG opuścił kanał trendu spadkowego generując sygnał kupna, ale teraz wraca do trendu bocznego. Wsparcie na 205 zł. Opór na 238 zł. PGE pokonał linię trendu spadkowego i tym samym dał sygnał kupna. Wsparcie na 21,46 zł. Opór na 22,71 zł. PGNiG wyszedł górą z kanału trendu spadkowego i wyrysował nieforemne podwójne dno dając sygnał kupna. Wsparcie 3,51 zł. Opór na 3,69 zł. Pekao w łagodnym kanale krótkoterminowego trendu spadkowego. Wsparcie na 149,20 zł. Opór na 173,50 zł. PKO BP wybił się z klina, co należy tratować jako sygnał kupna. Opór na 41,75 zł. Wsparcie na 37,80 zł. PKN naruszył dolne ograniczenie kanału trendu wzrostowego, co należało uznać za sygnał sprzedaży, ale teraz do kanału wraca, co traktowane jest jako sygnał kupna. Wsparcie na 37,70 zł. Opór na 40,20 zł. Polimex w kanale trendu wzrostowego – dąży do dolnego ograniczenia. Wsparcie na 4,14 zł. Opór na 5,00 zł. PZU jest krótko na parkiecie, co utrudnia szukanie formacji. Można założyć, że jest w kanale trendu wzrostowego. Wsparcie na 364,80 zł. Oporu nie ma. Asseco anulował formację RGR wracając do trendu bocznego. Opór w okolicach 58,35 zł. Wsparcie na 50,50 zł. TPSA w bardzo długoterminowym kanale trendu bocznego. Opór na 15,85 zł. Wsparcie na 15 zł. TVN opuścił kanał trendu spadkowego dając sygnał kupna. Opór na 17,70 zł. Wsparcie na 16 zł. Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Stooq oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
Sąsiednie artykuły
|
|
|